Masz pełne ręce roboty. Jesteś w kanale pod samochodem, układasz towar na półce albo wydajesz obiad gościom. Dzwoni telefon. Odbierasz, bo to może być klient.
Zamiast tego słyszysz oficjalny, stanowczy głos: „Dzień dobry, kończy się okres ważności Pana wizytówki w Mapach Google. Jeśli nie opłacą Państwo faktury na 300 złotych, profil zostanie usunięty w ciągu 24 godzin”.
Podnosi Ci się ciśnienie. Wizytówka to Twoje źródło klientów. Nie możesz zniknąć. Dla świętego spokoju prosisz o fakturę pro forma, robisz przelew i wracasz do pracy.
Właśnie dałeś się okraść.
Brzmi brutalnie? Tak ma brzmieć. W Idefi nie owijamy w bawełnę, bo widzimy, jak nasi klienci tracą pieniądze na rzecz cwaniaków. Czas z tym skończyć.
To nie Google. To naciągacze.
Musisz zapamiętać jedną, fundamentalną zasadę, którą powtarzamy do znudzenia: Obecność Twojej firmy w Mapach Google (Google Business Profile) jest CAŁKOWICIE DARMOWA.
Google nie pobiera opłat za:

- Założenie wizytówki.
- Jej wyświetlanie na mapie.
- „Przedłużenie ważności” (nie ma czegoś takiego – wizytówka nie ma daty ważności).
Oszuści żerują na Twojej niewiedzy i strachu. Wiedzą, że jesteś zapracowany. Wiedzą, że boisz się utraty widoczności. Wykorzystują techniki socjotechniczne, grożąc „zablokowaniem” lub „archiwizacją”, żeby wymusić szybki przelew na 200, 400 czy 900 złotych. Nazywają to „abonamentem technicznym” albo „opłatą certyfikacyjną”.
To zwykły haracz za powietrze.
Dlaczego to nas tak wkurza?
Bo prowadzimy agencję marketingową. Naszą pracą jest generowanie zysków dla Twojej firmy, a nie patrznie, jak Twój budżet wycieka do kieszeni oszustów.
Każda złotówka, którą oddajesz naciągaczom, to złotówka, której nie wydałeś na skuteczne pozycjonowanie czy stronę internetową.
- Złodziej weźmie 400 zł i nie zrobi NIC. Twoja wizytówka będzie w tym samym miejscu (lub spadnie, bo nikt jej nie optymalizuje).
- Te same pieniądze zainwestowane w realne działania SEO budują Twoją pozycję w Raciborzu, na Śląsku czy gdziekolwiek działasz.
Wolę, żebyś te pieniądze przepalił na grilla dla pracowników, niż oddał je pasożytom żerującym na polskim biznesie.
Co zrobić, gdy zadzwoni „Konsultant”?
- Zachowaj spokój. Google nigdy nie dzwoni z automatu, żeby straszyć usunięciem konta.
- Zapytaj o szczegóły. Poproś o przesłanie maila z domeny @https://www.google.com/search?q=google.com. Gwarantuję Ci – rozłączą się albo zaczną kręcić, że dzwonią z „Centrum Partnera”.
- Rozłącz się. Nie dyskutuj. Szkoda Twojego czasu.
- Nie płać żadnych pro form. Jeśli dostałeś dziwną fakturę za „usługi internetowe”, których nie zamawiałeś – wyrzuć ją do kosza.
Masz wątpliwości? Sprawdzimy to.
Rozumiemy, że technologia to nie Twoja branża. Ty znasz się na swoim fachu, my na marketingu. Jeśli po takim telefonie czujesz niepokój – zadzwoń do Idefi.
Zweryfikujemy to dla Ciebie. Za darmo. Powiemy Ci wprost: czy to scam, czy może faktycznie coś wymaga poprawy w Twoim profilu (ale zrobimy to my, legalnie i skutecznie, a nie anonimowy głos z infolinii).
Dbaj o swój biznes. Dbaj o swój budżet. I nie daj się robić w balona.

